<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog polityczny</title>
	<atom:link href="http://blog.witka.net/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.witka.net</link>
	<description>czyli komentarz bieżących wydarzeń politycznych</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Mar 2012 15:06:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Punkt krytyczny</title>
		<link>http://blog.witka.net/index.php/171/punkt-krytyczny/</link>
		<comments>http://blog.witka.net/index.php/171/punkt-krytyczny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 14:40:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tonymld</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polskie piekiełko]]></category>
		<category><![CDATA[Refkeksje]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[acta]]></category>
		<category><![CDATA[krytyczny]]></category>
		<category><![CDATA[niezadowolenie]]></category>
		<category><![CDATA[Protest]]></category>
		<category><![CDATA[punkt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.witka.net/?p=171</guid>
		<description><![CDATA[Dla każdego rządu wygranie kolejnych wyborów jest trudne i oznacza sporą akceptację dla danej ekipy. Donald Tusk jest silną postacią, której nawet katastrofa smoleńska, czy afery lub aferki nie potrafiły zaszkodzić. A wszystko dlatego, że umiał dzielić [różne grupy społeczne] i nimi rządzić [sterować]. &#60;!&#8211;break&#8211;&#62;Jedak prędzej czy później zostaje osiągnięty punkt krytyczny, czyli coś co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.witka.net/wp-content/uploads/2012/02/7636-danger-low-flash-point.jpg"><img class=" wp-image-180 alignright" style="margin: 5px;" title="Punkt krytyczny" src="http://blog.witka.net/wp-content/uploads/2012/02/7636-danger-low-flash-point.jpg" alt="" width="360" height="360" /></a></p>
<p>Dla każdego rządu wygranie kolejnych wyborów jest trudne i oznacza sporą akceptację dla danej ekipy. Donald Tusk jest silną postacią, której nawet katastrofa smoleńska, czy afery lub aferki nie potrafiły zaszkodzić. A wszystko dlatego, że umiał dzielić [różne grupy społeczne] i nimi rządzić [sterować]. &lt;!&#8211;break&#8211;&gt;Jedak prędzej czy później zostaje osiągnięty punkt krytyczny, czyli coś co potrafi przelać szalę goryczy i zupełnie zmienić rzeczywistość.</p>
<p>Takim czymś w wypadku obecnej ekipy jest niewątpliwie popularna w mediach ACTA, która spolaryzowała mocno społeczeństwo przeciw rządowi. Kolejnym takim punktem może być wielka debata o podniesieniu wieku emerytalnego, bez faktycznej reformy emerytalnej. Niemniej jednak zanim dojdzie do faktycznych zmian to musi trochę potrwać – nowe rozdanie. W chwili obecnej Polska polityka, to raczej zabawa w klocki, gdzie nikt nie patrzy czy pasują one do siebie czy też nie. Najważniejsze jest zostać przy grze.</p>
<p>Może właśnie na tym polega nasz problem, ze wszelkie działania to pomoc doraźna na pojedyncze problemy a nie realizowanie jakiejkolwiek szerszej wizji czy planu. Bo jeśli rozpatrzyć sprawę emerytur z szerszej perspektywy, to watro zadać sobie dodatkowe pytania dot. przyrostu naturalnego, polityki prorodzinnej czy likwidacji archaicznych przywilejów. Następna sprawa to rozwój gospodarczy, który u nas w dużej mierze napędzany jest popytem wewnętrznym funkcjonującym według własnych reguł a nie wspomagany ze strony polityki.</p>
<p>Nie wiem kiedy osiągniemy właściwy punkt krytyczny, który przyniesie ze sobą zmiany. Na przykład do tej pory ważnym momentem jest tzw. Afera Rywina, która miała wpływ na wybory w 2005 roku. Także i dotychczasowe wydarzenia powinny za takie (tj. krytyczne) uchodzić, jednak tak nie jest. Zaczynam się obawiać, ze im później to nastąpi tym gorzej. I nagle z dnia na dzień staniemy się druga Grecją&#8230; Tylko wtedy gdzie będzie wtedy Tusk i jego ekipa? Czyżby powtórka z Buzka?</p>
<p>A możne to kwestia społeczeństwa, które albo jest bardzo zaangażowane politycznie albo wcale. Tak jak nie ma rozwiniętej klasy średniej, tak nie ma tego w kwestiach aktywności czy tez zainteresowania polityka. Może to kwestia ordynacji wyborczej albo samych partii?</p>
<p>Niemniej jednak nie należy zwalać winy na innych i trzeba zacząć od siebie, zadając sobie pytanie: na ile ja wedle własnych możliwości kontroluje to, co się dzieje w polityce? I tu wcale nie chodzi o to, by każdy był domorosłym politologiem! Wystarczy tylko obserwować co się dzieje i dochodzić do własnych wniosków, a nie przyjmować „gotowce” serwowane nam przez ogłupiaczy w różnych redakcyjkach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.witka.net/index.php/171/punkt-krytyczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Euro na poważnie</title>
		<link>http://blog.witka.net/index.php/166/euro-na-powaznie/</link>
		<comments>http://blog.witka.net/index.php/166/euro-na-powaznie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 18:26:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tonymld</dc:creator>
				<category><![CDATA[EU czyli ciocia Unia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.witka.net/?p=166</guid>
		<description><![CDATA[Po wizycie Donalda w Brukselce dowiedzieliśmy się od Pana Schultza, iż nasz premier chciałby wprowadzić wspólną walutę już w 2015 roku, czemu dość szybko zaprzeczył nasz kreatywny księgowy, dla znajomych Vincent. W niniejszym wpisie zechcę przedstawić kilka uwag dotyczących wspólnej waluty. 1. Zobowiązania traktatowe Zgodnie z dotychczasowymi traktatami, podpisując dwa traktaty członkowskie (jeden EU a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blog.witka.net/wp-content/uploads/2012/02/220px-Euro_symbol.svg_.png"><img class="alignright size-full wp-image-168" style="margin: 5px;" title="220px-Euro_symbol.svg" src="http://blog.witka.net/wp-content/uploads/2012/02/220px-Euro_symbol.svg_.png" alt="" width="220" height="220" /></a>Po wizycie Donalda w Brukselce dowiedzieliśmy się od Pana Schultza, iż nasz premier chciałby wprowadzić wspólną walutę już w 2015 roku, czemu dość szybko zaprzeczył nasz kreatywny księgowy, dla znajomych Vincent. W niniejszym wpisie zechcę przedstawić kilka uwag dotyczących wspólnej waluty.</p>
<p>1. Zobowiązania traktatowe</p>
<p>Zgodnie z dotychczasowymi traktatami, podpisując dwa traktaty członkowskie (jeden EU a drugi o Funkcjonowaniu EU), nasz kraj <strong>zobowiązał się do zamiany waluty narodowej na euro w bliżej nieokreślonym terminie</strong>. Z tego względu z jednej strony należy myśleć o euro, jako wspólnej walucie, jednak <strong>niekoniecznie już od razu</strong>. Mimo wszystko uważam to za dobre rozwiązanie, ponieważ mając na uwadze nasz interes narodowy, warto wejść do strefy w momencie dla nas odpowiednim a także, gdy gospodarczo będziemy do tego gotowi.</p>
<p>2. Rzeczywistość</p>
<p>Gdy wchodził w życie Traktat Lizboński wbijano nam do głowy, niczym prostakom, którzy nic nie wiedzą i nie mają prawa o niczym decydować, iż Lizbona rozwiąże wszystkie problemy, sprawi, że Unia będzie gotowa na nowe rozszerzenia jak i staniemy się wraz z EU wielką wspólnotą, liczącą się w świecie &#8211; większa ludność o ok. 1,5 razy niż USA, powinno zaowocować większym wpływem na bieg wydarzeń na świecie.</p>
<p>Jednak rzeczywistość kryzysowa okazała się bardzo otrzeźwiająca dla wszystkich. Z jednej strony strefa euro to twór sztuczny i niejednolity gospodarczo, co jeszcze bardziej zwiększa wewnętrzne różnice. Z drugiej strony istnieją kraje, na których działalność przymykano oko w czasie prosperity, tzw. <strong>PIIGS</strong>, które teraz mają poważne problemy i nawet dotychczasowe &#8222;Wunderwaffe&#8221; na wszystkie problemy (Lizbona) okazało się nieskuteczne.</p>
<p>Stąd szybko realna polityka, zamiast czczych wspólnych wizji, wzięła sprawy w swoje ręce i małżeństwo Merkozy zostało zawarte. Pan van Rompuy (z całym szacunkiem dla jego osoby), odgrywa rolę mopa, który piękna Angela wraz z kurduplowatym Nicolasem ciągle ustawiają, wedle interesów Berlina i Paryża. I właśnie ta realistyczna perspektywa powinna wskazać pozostałym elitom w Europie, że jednak państwa narodowe (czy tam członkowskie) mają i będą mieć ciągle decydującą rolę, ponieważ to one płacą za ten cyrk, a nie mityczna unia.</p>
<p>Państwa z grupy PIIGS niekoniecznie z własnej winy znalazły się w tej sytuacji. Chociażby Grecja, która decyzją polityczną została przyjęta do pierwotnej dwunastki, szczycącej się wspólną walutą. W wielu wypadkach okazało się to gwoździem do trumny dla takich gospodarek (kraje południa). Oczywiście błędy własne też były, ale pod przyzwoleniem głównych graczy, którzy teraz pokazują innym miejsce w szeregu. Brak stosownych reform odbił się także wielką czkawką i będzie o wiele więcej kosztował, gdyby się na te same reformy wcześniej zdecydowano.</p>
<p>3. Przyszłość</p>
<p>Ekonomistą nie jestem, ale wydaje się oczywistym, iż nasze przystąpienie do wspólnej waluty powinno nastąpić dopiero w momencie, gdy sytuacja PIIGSów się wyklaruje &#8211; ciekawe rozwiązanie proponuje prof. Rybiński (ostatni wywiad w Fakcie). Jednak jest to mało prawdopodobne. Inna sprawa, że rynek bankowy i finansowy to naczynia połączone. Co by takich Niemców czy Francuzów obchodziła jakaś tam Grecja, gdyby nie fakt, iż ich banki i inne instytucje prowadziły tam działalność? Wiec nie chodzi tu o solidaryzowanie się z kimkolwiek, tylko o obronę własnych (narodowych) banków!</p>
<p>Dlatego wydaje się oczywistym, że dopiero, gdy &#8222;rodzime&#8221; instytucje zostaną zabezpieczone, PIIGSy będą mogły upaść.  Ograniczenie strefy euro wydaje się realną perspektywą, gdy już operacje zostaną przeprowadzone. Wtedy także wspomniane kraje, będą miały szansę odzyskać konkurencyjność i będą mogli zacząć spłacać długi, wiadomo, komu.</p>
<p>Kraje niebędące w strefie mogą się na razie tylko przyglądać, co okazało się nadzwyczaj widoczne w potraktowaniu Tuska przez stronę francuską. Akurat chęć obserwacji sytuacji nie powinna dziwić, gdy kraj jest zobowiązany do przystąpienia do strefy euro. Nie wiem tylko, czy cena nie jest zbyt wysoka, bo obecny kryzys to worek bez dna.</p>
<p>4. Polska perspektywa</p>
<p>Określanie w tym momencie jakiejkolwiek daty jest największą głupotą. Przede wszystkim powinniśmy wykorzystać możliwość manipulacji własną walutą, aby np. zniwelować wzrost cen ropy. Poza tym, wiadome jest, iż jest przed nami wiele reform, które należy przeprowadzić, póki sami w znacznym stopniu możemy decydować o własnym budżecie. Członkostwo czy chociażby &#8216;wąż walutowy&#8217; znacznie ograniczają pole manewru.</p>
<p>Tym bardziej głupio by było pędzić do euro, którego przyszłość nie jest już taka pewna. Także warunki życia w kraju, powinny skłonić polityków, abyśmy przede wszystkim zadbali o poziom życia ludności. A jeśli chodzi o jednolity rynek, to raczej oni nas potrzebowali, aniżeli my ich. Trzeba być samolubnym, ale paradoksalnie to wyjdzie i nam i unii na dobre. Po co im przyjmować kolejnego słabeusza (w sensie stabilności finansowej)?</p>
<p>Stąd dziwi ślepy pęd ku nieznanemu naszego Donalda. Może chciał, aby znowu go ktoś poklepał po ramieniu?</p>
<p>5. Facit</p>
<p>Póki sytuacja się nie wyklaruje, nie należy się spieszyć do euro, ale warto się przyglądać. Przede wszystkim reformy są potrzebne, aby Polska gospodarka po przyjęciu wspólnej waluty nadal pozostałą konkurencyjna. Następna sprawa to demografia &#8211; polityka rodzinna powinna być istotnym elementem, gdyż bez tego żaden kraj nie jest w stanie normalnie funkcjonować, dlatego konieczne będzie polepszenie warunków życia, uproszczenie procedur jak i ogólna zmiana myślenia o państwie i filozofii jego funkcjonowania. A to chyba okaże się najtrudniejsze! Długi Polski rosną, samorządy nie radzą sobie (ograniczanie oświaty) a obecna ekipa nie robi nic, poza zwykłym administrowaniem!</p>
<p>Polska ma duży potencjał, nie tylko, jeśli chodzi o obszar naszego kraju czy liczbę ludności. Polacy nie raz pokazali, że potrafią sobie poradzić w najtrudniejszych warunkach. To, czemu nie zapewnić im lepszych warunków tutaj? Czyżby komuś nie zależało na tym, aby żyło się nam wszystkim (a nie tylko wybranym) lepiej? A może o to właśnie chodzi. Bo jak wytłumaczyć cztery lata rządów, bez wielu pozytywnych skutków. Gdzie obiecany cud gospodarczy i reformy?</p>
<p>Szafowanie jakimiś datami to oznaka pychy politycznej oraz kompletnego wyobcowania od rzeczywistości. Sama unia niczego za nas nie zrobi. To my musimy chcieć i zmieniać. A do tego potrzeba wizji, której najwidoczniej brakuje. I to jest w tym wszystkim najbardziej przykre, że rządzi nami ktoś, kto nie ma pomysłu na Polskę i rządzenie nią.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.witka.net/index.php/166/euro-na-powaznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Europejska Perspektywa Tuska</title>
		<link>http://blog.witka.net/index.php/162/europejska-perspektywa-tusk/</link>
		<comments>http://blog.witka.net/index.php/162/europejska-perspektywa-tusk/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 19:36:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tonymld</dc:creator>
				<category><![CDATA[EU czyli ciocia Unia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.witka.net/?p=162</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Donald Tusk jako premier miał okazję kreować eurpejską politykę w ramach naszej prezydencji. Niestety jak można wyczytać w różnych źródłach nasza prezydencja do udanych  nie należy. Mogło się wydawać co niektórym, że im więcej pieniędzy na nią wydamy, tym lepsze efekty ona przyniesie. Nie tędy droga! Otóż widać to wyraźnie przy spotkaniach Eurogrupy (17), [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a href="http://blog.witka.net/wp-content/uploads/2012/01/6d9ff4f68eae7bceeb26fee0f8f09491.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-163" style="border-style: initial; border-color: initial; border-width: 0px; margin: 5px;" title="tusk EU" src="http://blog.witka.net/wp-content/uploads/2012/01/6d9ff4f68eae7bceeb26fee0f8f09491.jpg" alt="" width="336" height="226" /></a></p>
<p>Donald Tusk jako premier miał okazję kreować eurpejską politykę w ramach naszej prezydencji. Niestety jak można wyczytać w różnych źródłach nasza prezydencja do udanych  nie należy. Mogło się wydawać co niektórym, że im więcej pieniędzy na nią wydamy, tym lepsze efekty ona przyniesie. Nie tędy droga!</p>
<p>Otóż widać to wyraźnie przy spotkaniach Eurogrupy (17), czyli państw które obecnie posiadają wspólną walutę. W tej sytuacji jak mało kiedy, popieram dążenia Tuska, aby rola Polski i innych krajów spoza strefy była większa. Szczególnie tyczy się to nowych krajów członkowskich, które wraz z podpisaniem traktatów członkowskich zoobligowały się do przyjęcia euro jako waluty. Stąd też zrozumiałe dążenia do partycypowania w tym procesie.</p>
<p>Co ciekawi, to nagle z krajowego stratega Tusk zaczął się przejmować zagranicą. Wcześniej chodziło o przysłowiowe poklepanie po ramieniu. Czyżby nam premier dojżał i się wyrobił? A może jak spekulują inni, szykuje się na jakiś poważny stołek, który mają dać mu państwo Merkozy? W zamian za co?</p>
<p>Jak wielu chciałbym, aby nasze elity polityczne patrzyły na sprawy z perspektywy dłuższej niż wygranie kolejnych wyborów. Ciekawe o co tym razem może chodzić.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.witka.net/index.php/162/europejska-perspektywa-tusk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obietnice Tuska vs. Rzeczywistość</title>
		<link>http://blog.witka.net/index.php/159/obietnice-tuska-vs-rzeczywistosc/</link>
		<comments>http://blog.witka.net/index.php/159/obietnice-tuska-vs-rzeczywistosc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Dec 2011 10:42:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tonymld</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polskie piekiełko]]></category>
		<category><![CDATA[Refkeksje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.witka.net/?p=159</guid>
		<description><![CDATA[Po ogloszeniu exposé przez Pana Premiera wielu dziennikarzy popadlo w ślepy zachwyt, jaki to Tusk stanowczy i wogóle. Ja nie podzielam tego entuzjazmu, ponieważ te obietnice zostały powtórzone, a jeśli chodzi o zdecydowane dzialania rządu, to każdy kto chociaż troche orientuje się w temacie wie, że na początku kryzysu zaczęto o tym dyskutować. Co więcej, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po ogloszeniu exposé przez Pana Premiera wielu dziennikarzy popadlo w ślepy zachwyt, jaki to Tusk stanowczy i wogóle. Ja nie podzielam tego entuzjazmu, ponieważ te obietnice zostały powtórzone, a jeśli chodzi o zdecydowane dzialania rządu, to każdy kto chociaż troche orientuje się w temacie wie, że na początku kryzysu zaczęto o tym dyskutować.</p>
<p>Co więcej, Tusk przespał czas, kiedy mógł najwięcej zdziałać, ponosząc przy tym niewielkie koszta. Teraz sytuacja wygląda dramatycznie, ponoeważ worek z pieniędzmi skończy się po 2013 roku. Także planowane inwestycje drogowe ukazują, że po 2013 roku nic się specjalnie nie zmieni.</p>
<p>Lepiej już było, Europa jest ofiarą budowy Superpaństwa, bez Superkontroli. To nie wina Greków czy Włochów, to wina ślepej wiary w integrację polityczną, bez uwzględnienia uwarunkowań gospodarczych.</p>
<p>Wszystko wskazuje na to, że dojdzie do kolejnej fali prywatyzacji, aby łatać coraz to większe dziury, Młodzi ludzie zostaną wyłączeni z szans na normalną przyszłość. Społeczeństwo się starzeje, więc problemy bedą się nawarstwiać.</p>
<p>Szkoda tylko, że wszystkie partie udają, że nic złego się nie dzieje. W 2005  czy 2007 r. jeszcze troche merytorycznie dyskutowano, teraz nikt się w to nie bawi. Media nie spełniają swojej roli, są bardziej stroną w konflikcie, aniżeli rzecznikiem społeczeństwa.</p>
<p>Lepiej już było, teraz pytanie brzmi: jak źle będzie?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.witka.net/index.php/159/obietnice-tuska-vs-rzeczywistosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trudna przyjaźń</title>
		<link>http://blog.witka.net/index.php/153/trudna-przyjazn/</link>
		<comments>http://blog.witka.net/index.php/153/trudna-przyjazn/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Nov 2011 18:57:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tonymld</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polskie piekiełko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.witka.net/?p=153</guid>
		<description><![CDATA[Analizując obecne wydarzenia nie sposób ominąć konfliktu pomiędzy &#8222;ziobrystami&#8221; a &#8222;kaczystami&#8221; w kręgach PiS. Na ten temat można dużo rzeczy napisać, ja zechcę się skupić na tych, które moim zdaniem wydają się być najistotniejsze. Przede wszystkim należy odnieść się do koronnego tematu debaty, iż chodzi o kolejne już przegrane wybory. Dlatego należy od nich zacząć. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 10px;" title="Ziobro i Kaczyński" src="http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/r/a/Jaroslaw_Kaczynski_Ziobro_5304913.jpg" alt="" width="355" height="234" />Analizując obecne wydarzenia nie sposób ominąć konfliktu pomiędzy &#8222;ziobrystami&#8221; a &#8222;kaczystami&#8221; w kręgach PiS. Na ten temat można dużo rzeczy napisać, ja zechcę się skupić na tych, które moim zdaniem wydają się być najistotniejsze. Przede wszystkim należy odnieść się do koronnego tematu debaty, iż chodzi o kolejne już przegrane wybory. Dlatego należy od nich zacząć.</p>
<p>Tak więc faktycznie szóste wybory, jednak na różnych szczeblach, stąd wyliczanie ich jest bezcelowe &#8211; samorządy mają swoją logikę i de facto względem komitetów wyborczych wyborców, to wszystkie partie są przegrane. Następnie jeśli chodzi o parlamentarne, to faktycznie drugie przegrane wybory, ale uwielbiany przez prezesa Fides i Orban byli bardziej także cierpliwi. W kwestii wyborów prezydenckich PiS i jego kandydat pokazali niebezpieczny potencjał którym dysponują. Natomiast wybory europejskie, z racji na dość niską frekwencję jak i realny niewielki wpływ PE na spawy Polski jak i ogólnie niską świadomość społeczeństw europejskich (&#8222;second order elections&#8221;) należy traktować równie mało miarodajnie. Fakt faktem, że Tuskowi i PO udało się coś, czego nikt w Polsce po 1989 nie dokonał. Jednak nie jestem pewien, czy miałby to być aż tak wielki powód do smutku.</p>
<p>PiS wygrywając wybory, najpewniej stworzyła by słaby rząd (w sensie  niestabilnej koalicji lub rząd mniejszościowy) lub została by ograna przez wszystkie inne partie i w końcu i tak rząd budowała by PO z SLD. Jeśli brakuje aż tylu procent, to nie warto wygrywać. W tym wypadku nie ma czego żałować. Gdy przypomnimy sobie PJN to jedna z pierwszych spekulacji była taka, że miała ona dla PiS stać się przyszłym partnerem koalicyjnym, który zgarnął by wyborców z centrum. Szybko okazało się, że był to nietrafiony projekt polityczny.</p>
<p>Teraz doszło do poważnej konfrontacji, pomiędzy szefem Jarosławem a wiernym poddanym i współtwórcą sukcesu PiS &#8211; Zbigniewem Ziobrą i jego poplecznikami. Podejrzewam, że obaj panowie kierują się innymi motywami &#8211; JK myśli o byciu drugim Orbanem a Ziobro jest więźniem własnych ambicji i może poprzez europejską perspektywę, zmienił swój punkt widzenia. Niewątpliwie uważam, że Ziobro zasługiwał na rozmowę w cztery oczy z prezesem, zanim się to wszystko zaczęło &#8211; niezależnie od tego, czy miałby pozostać w partii czy nie. Po prostu zasłużył!</p>
<p>Biorąc pod uwagę polityczną konstelację, wydaję się być niemal oczywistym, iż miejsce ziobrystów jest na prawo od PiS. To oznacza, że PiS musiałby się przestawić bardziej na centrum, co biorąc pod uwagę dość ciekawych nowych parlamentarzystów wydaję się być możliwym. Szkoda tylko, iż musieliśmy oglądać ten smutny spektakl. Tusk i PO nie popełnili tego błędu. Nawet jeśli dochodziło do eliminacji przeciwników politycznych pretendujących do tronu króla, to działo się to po cichu i z możliwie najmniejszym udziałem mediów. PiS ciągle narzeka na media, a one nie chcą się zmienić. Skoro media nie chcą się zmienić, to może warto poznać metody ich gry? Przecież sukces Palikota przede wszystkim opiera się na mediach!</p>
<p>Nie mam pretensji do Kaczyńskiego, że wyrzucił Ziobrę. Wszak to jego partia, ale wiąże się z tym niebezpieczeństwo, że PiS stanie się marginalną partią niczym SLD. Chyba nie był to najlepszy moment. Inna sprawa, że postacie jak Błaszczak czy Hofman sprawiają, że nie mam ochoty ich oglądać. Są tacy jednowymiarowi, nudni. Brakuje im czegoś. A to w medialnej polityce poważny błąd!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Mam nadzieję, że Ziobro budując swoje ugrupowanie nie zacznie nam opowiadać jaki ten Kaczyński niedobry, tylko zaoferuje coś nowego Polakom. Należy pamiętać, że wiele akcji za które PiS jest krytykowany to poniekąd skutek działań ministra sprawiedliwości z rządów 2005-07. Podobnie PiS będzie miał może w końcu szanse przebić się ze swoją analizą minionych czterech lat rządów, bo ostatnie wydarzenia przykryły naprawdę ważne tematy. Pomimo różnic lepiej dla Polski będzie, jeśli mimo wszystko przyjaźń zostanie i w odpowiednim momencie będzie można przejąc ster losów Polski wspólnie &#8211; vide Fides + Jobbik?</p>
<p>Dlatego skupmy się na rzeczach ważnych: gdzie jest Tusk i jak żyć? A to czy pytania będzie zadawać sam PiS czy także z ludźmi od Zbyszka to kwestia o wiele mniej istotna.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.witka.net/index.php/153/trudna-przyjazn/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uaktualnienie WordPressa</title>
		<link>http://blog.witka.net/index.php/3/uaktualnienie-wordpressa/</link>
		<comments>http://blog.witka.net/index.php/3/uaktualnienie-wordpressa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2011 18:20:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tonymld</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.witka.net/?p=3</guid>
		<description><![CDATA[Część wpisów na blogu jest niedostępna, ponieważ aktualizuję WordPress do najnowszej wersji. Do końca następnego tygodnia powinny być już wszystkie wpisy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Część wpisów na blogu jest niedostępna, ponieważ aktualizuję WordPress do najnowszej wersji. Do końca następnego tygodnia powinny być już wszystkie wpisy. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.witka.net/index.php/3/uaktualnienie-wordpressa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powyborcze refleksje</title>
		<link>http://blog.witka.net/index.php/60/powyborcze-refleksje/</link>
		<comments>http://blog.witka.net/index.php/60/powyborcze-refleksje/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 17:00:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tonymld</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polskie piekiełko]]></category>
		<category><![CDATA[koalicja]]></category>
		<category><![CDATA[nowa]]></category>
		<category><![CDATA[przegrana]]></category>
		<category><![CDATA[refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[stara]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>
		<category><![CDATA[wyniki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.witka.net/?p=60</guid>
		<description><![CDATA[PO jak żadnej dotąd innej partii w Polsce po 1989 r. udało się ponownie wygrać. Jest to ewenement, biorąc pod uwagę bilans nieudolnych czterech lat rządów PO wraz z PSL. Wydawało by się, że zarówno prymitywny PR, granie Januszkiem, wreszcie katastrofa Smoleńska czy deficyt finansów publicznych powinny przechylić szalę zwycięstwa dla PiS. Tak jednak się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>PO jak żadnej dotąd innej partii w Polsce po 1989 r. udało się ponownie wygrać. Jest to ewenement, biorąc pod uwagę bilans nieudolnych czterech lat rządów PO wraz z PSL. Wydawało by się, że zarówno prymitywny PR, granie Januszkiem, wreszcie katastrofa Smoleńska czy deficyt finansów publicznych powinny przechylić szalę zwycięstwa dla PiS. Tak jednak się nie stało i chyba nawet lepiej.<br />
Wiadomo lepiej wygrać i rządzić, niż ciągle być w opozycji. Jednak obecna sytuacja nie jest specjalnie ciekawa. Co więcej, mam nadzieję, że nie będzie trzeba terapii szokowej, aby bardziej ludziom uzmysłowić jak beznadziejnie jest. Co mnie martwi, to fakt, iż po czterech latach ciągłym argumentem w dyskusji jest: “A bo Kaczor…”, przecież to żaden jakościowy argument. PO od ponad 500 dni ma ’swojego’ prezydenta, więc teoretycznie jest wstanie uchwalać gotowe ustawy… i nie musi się oglądać na marginalną sektę oszołomów*, która jakby nie było jest drugą siłą w sejmie.<br />
Można powiedzieć, że teraz PiS może grać na wykrwawienie się przeciwnika, bo na kogo będzie można zrzucić winę? A jak Tuskowi braknie głosów, będzie musiał prosić Palikota, który po swoich postulatach będzie żądał wysokiej ceny. Natomiast SLD nie będzie na rękę bliższa współpraca, bo PO pokazała, że jest gotowa przejąć bardziej wartościowych kandydatów, co tylko może jeszcze bardziej czerwonych pogrążyć. Mimo wszystko wolę SLD niż Palikota, bo ci pierwsi są bardziej przewidywalni. Z kolei PSL będzie skutecznie ograniczał Tuska w działaniu, stąd należy przypuszczać, że będzie nowe rozdanie ok. 2013 roku, kiedy jeszcze sondaże będą mocne… A wtedy chyba Donald ucieknie do Brukseli &#8211; plotki na ten temat krążą od dawna.<br />
Co mnie zdziwiło, to jednak wyborcy. Wszyscy wymagają a jak trzeba głosować, to nie ma komu. Idealnym przykładem jest tzw. Polonia, która w porażającej liczbie uczestniczyła w wyborach…<br />
Ja osobiście skorzystałem z możliwości głosowania korespondencyjnego, co ograniczyło do minimum nakłady związane z głosowaniem. Kolejna refleksja związana stricte z ustawą, to JOWy do senatu. Co do tego mam nieco mieszane zdanie, ale co tam, trzeba być otwartym.<br />
Wydaje mi się, że lepiej już było i Tusk będzie musiał albo zacząć działać albo przestać rządzić &#8211; innej opcji nie ma. Co prawda jest Polska w Budowie, ale nikt głośno nie mówi, że autostrady będą płatne i kogoś o minimalnym wynagrodzeniu nie bardzo będzie stać na częste przejazdy nowymi drogami… A z powodu złej sytuacji finansowej stawka VAT najprawdopodobniej pójdzie do górnej granicy.<br />
Dlatego mam nadzieję, że nie będzie trzeba, aby Polska była drugimi Węgrami &#8211; liczę, że naród się w porę opamięta i przy następnych wyborach ukaże winnych tej sytuacji.<br />
————-<br />
* &#8211; idealny przykład języka konfrontacji, główny dialekt TVN24 i profesorka od robaków. Nie miałem zamiaru nikogo urazić. Celem było ukazanie parszywych metod poniżenia przeciwnika z racji braku dalszych argumentów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.witka.net/index.php/60/powyborcze-refleksje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stracone pokolenie, czy wiosenna depresja?</title>
		<link>http://blog.witka.net/index.php/64/stracone-pokolenie-czy-wiosenna-depresja/</link>
		<comments>http://blog.witka.net/index.php/64/stracone-pokolenie-czy-wiosenna-depresja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Mar 2011 17:05:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tonymld</dc:creator>
				<category><![CDATA[Refkeksje]]></category>
		<category><![CDATA[brak perspektyw]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi]]></category>
		<category><![CDATA[wykształceni]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.witka.net/?p=64</guid>
		<description><![CDATA[W tym tygodniu można było natrafić w sieci na dość ciekawą informację: otóż wyjątkowo w tym roku bardzo dużo młodych ludzi w wieku do 25. lat nie może znaleźć pracy. Wydawało by się dziwne, że gdy w nadwiślańskim kraju od ponad 20. lat kwitnie kapitalizm i wszystkim powinno żyć się lepiej. Jednak z przykrością tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="http://niepoprawni.pl/files/images/depresja.preview.jpg" alt="" width="295" height="214" />W tym tygodniu można było natrafić w sieci na dość ciekawą informację: otóż wyjątkowo w tym roku bardzo dużo młodych ludzi w wieku do 25. lat nie może znaleźć pracy. Wydawało by się dziwne, że gdy w nadwiślańskim kraju od ponad 20. lat kwitnie kapitalizm i wszystkim powinno żyć się lepiej. Jednak z przykrością tak nie jest. Zastanawiam się czy nasze państwo myśli o swoich obywatelach, czy tylko rządzący myślą o własnych czterech literach?</p>
<p>Wydaje mi się, iż główny polski problem polega na braku postrzegania rzeczywistości w szerszym spektrum. Oddzielnie mówimy o emeryturach, oddzielnie o szkolnictwie czy służbie zdrowia. A przecież to wszystko działa na zasadzie naczyń połączonych i nie wolno ich od siebie oddzielać. Oddzielając popełniamy nie tylko zbrodnię myślową, ale także faktyczną: ludzie nie widzą praktycznych problemów a debatujemy o sprawach drugorzędnych!</p>
<p>Jak to się ma do obecnego pokolenia dwudziestoparolatków? Wydaje mi się, że bariera dzisiaj jest o wiele większa niż jeszcze 10. lat temu. Ludzie młodzi mają przed sobą perspektywę niemal dożywotniego kredytu mieszkaniowego, gdzie nie warto mieć dzieci i w ogóle nic się nie opłaca. To powinno być martwiące nie tylko dla tych młodych, ale także dla ich rodziców: kto będzie zarabiał na ich emerytury?</p>
<p>Albo więcej: po co państwo polskie rabuje obywateli, aby edukować tych młodych, jeśli ci nie będą mogli wykorzystać nabytych talentów (tj. wykształcenia)? Nasuwa się pytanie: to po co uczyć, skoro ta nauka okazuję się zwykłą sztuką dla sztuki?</p>
<p>Jako, że jestem przedstawicielem tegoż pokolenia, uznaje problem za dość poważny. I nie chodzi tylko o moją osobistą sytuację. Złośliwi mogą zawsze stwierdzić, że dopadła mnie przedwiosenna depresja. Ale nawet takie stwierdzenie nie leczy wykazanych problemów.</p>
<p>A stwierdzenie, że liczy się tylko tu i teraz ze strony Pana Premiera wydaje mi się niezadowalające, biorąc pod uwagę iż on i wielu jemu podobnych polityków mydli nam od ponad dwudziestu lat oczy, niebędący zdolnymi do rozwiązania jakichkolwiek problemów a kierując naszą całą uwagę na błahe sprawy. Kiedy nastąpi przebudzenie całego narodu?</p>
<p>Czemu w Polsce się nic nie opłaca? Bo to Polska?</p>
<p>PS. Czekam na sugestie, które pomogą mi rozwinąć ten wątek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.witka.net/index.php/64/stracone-pokolenie-czy-wiosenna-depresja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziadowska perspektywa, czy bliska przyszłość?</title>
		<link>http://blog.witka.net/index.php/69/dziadowska-perspektywa-czy-bliska-przyszlosc/</link>
		<comments>http://blog.witka.net/index.php/69/dziadowska-perspektywa-czy-bliska-przyszlosc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Jan 2011 17:11:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tonymld</dc:creator>
				<category><![CDATA[Refkeksje]]></category>
		<category><![CDATA[bankructwo]]></category>
		<category><![CDATA[brak reform]]></category>
		<category><![CDATA[deficyt]]></category>
		<category><![CDATA[pkb]]></category>
		<category><![CDATA[rating]]></category>
		<category><![CDATA[zadłużenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.witka.net/?p=69</guid>
		<description><![CDATA[Ciągle się zastanawiam, kiedy w Polsce będzie lepiej. W czasach afery Rywina, wydawało się, że przyjdzie ekipa co zrobi w tym kraju porządek. Do tego mieliśmy całkiem niezłe prosperity (pomijając dość wysokie bezrobocie). Gdy opuszczałem Polskę, wydawało mi się, że przyjdzie czas, że będzie warto i do czego wracać. Bo przecież musimy się w końcu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciągle się zastanawiam, kiedy w Polsce będzie lepiej. W czasach afery Rywina, wydawało się, że przyjdzie ekipa co zrobi w tym kraju porządek. Do tego mieliśmy całkiem niezłe prosperity (pomijając dość wysokie bezrobocie). Gdy opuszczałem Polskę, wydawało mi się, że przyjdzie czas, że będzie warto i do czego wracać. Bo przecież musimy się w końcu odbić od dna, nadrabiając zaległości z minionej epoki.<br />
Jednak dziś, doszedłem do wniosku, że nie czeka nas świetlana perspektywa, zarówno w wymiarze krajowym jak i globalnym. Nawet nie chodzi tylko o złe “administrowanie” obecnej ekipy. Zmieniły się także warunki funkcjonowania Polski w Świecie. Obawiam się, że nasze pięć minut na świecie minęło bezpowrotnie… I lepiej to już chyba było..</p>
<p>Jeśli chodzi o sprawy wewnętrzne, to widać, że brak nam prawdziwego “gospodarza”, który realizowałby swoją wizję. Obecnie mamy do czynienia z post-polityką, gdzie wszystko jest takie bezkształtne i oklepane, a i tak nic się nie dzieje. W tej kwestii nie jestem odosobniony. Nawet Balcerowicz coś ostatnio się zaczął wpieniać.</p>
<p>Brak decyzji, jest gorszy od złych decyzji. Ta maksyma wydaje się w pełni sprawdzać w naszej rzeczywistości. Okazuje się, że przejedliśmy i przejadamy swoją “zieloność” (vide zielona wyspa). Przed wyborami nie warto robić jakiekolwiek reformy. A naród durny, dalej będzie straszony wrednym Kaczorem. Ci wszyscy co liczą, że będzie u nas jak na Węgrzech, to się przeliczą.</p>
<p>PO lepiej lub gorzej, ale wybory wygra. Jeśli będzie jakaś migracja ich wyborców, to głównie do LSD. W razie większej migracji, możliwa będzie nawet koalicja. PJN jeśli w ogóle się do Sejmu dostanie, to odbierze głosy PiS. A po wyborach w Polsce się zacznie… Wtedy dowiemy się o tym, że sytuacja w kraju jest dramatyczna. Jeszcze częściowo będą nas napędzać inwestycje na EURO2012, ale to nie wystarczy.</p>
<p>Spekulanci i agencje ratingowe, obniżą nasz rating. Bezrobocie niekoniecznie wzrośnie, bo teraz ludzie nie będą mieli powodów, aby tutaj zostawać. Rynki pracy w Niemczech będą już otwarte. A jak ktoś ma do wyboru, pracować poniżej kwalifikacji, ale móc żyć na pewnym standardzie a pracować w zawodzie i dziadować, to chyba wynik jest jasny..</p>
<p>A to uruchomi pewien efekt domina, bo system emerytalny stanie się coraz bardziej niewydolny. Młodzi ludzie, nie będą się decydować na założenie rodziny i posiadanie potomstwa, bo będzie to równoważne ze skazaniem siebie na biedę. Co więcej, przy tak horrendalnych cenach mieszkań nie ma co mówić. Nasze Państwo nie umie się zatroszczyć o prezydenta a co dopiero o zwykłego Kowalskiego?</p>
<p>Jedynie ci umocowani blisko aparatu władzy &#8211; wszyscy przyjaciele Grabarczyka &amp; Co. (i im podobni) &#8211; są pewni swojej pozycji.</p>
<p>Polska z dużego europejskiego kraju, stanie się producentem taniej siły roboczej i rynkiem zbytu. Bo tu się nic nie opłaca. Ani kolej, ani autostrady ani nawet szkolnictwo wyższe… Nawet praca jest gorzej od wódki opodatkowana. A największe lenie, już dawno sobie renty pozałatwiali. Oczywiście pomogli w tym im mało zarabiający lekarze. Nie ma nikogo, kto by rozgonił to towarzystwo. Brak konsekwencji, brak idei brak czegokolwiek.</p>
<p>Wszechobecna jest i będzie beznadzieja. A Kaczyński Jarosław, choćby nawet bardzo chciał i się starał, władzy nie odzyska… Najwidoczniej, aby powstało coś nowego, stare musi ulec zniszczeniu. Smoleńsk mógł być punktem krytycznym, ale nim nie jest. Najwidoczniej to za mało, aby społeczeństwo przejrzało na oczy.</p>
<p>I nie chodzi nawet o głosowanie na słuszne, czy polskie partie. Chodzi o głosowanie w ogóle. A skoro ludzie się nie interesują, to ci na górze nic robić nie muszą.</p>
<p>Tyle że piramida finansowa o nazwie Polska, co zresztą każda piramida finansowa ma do siebie, że prawda wychodzi na jaw i koniec przekrętu. Jednak za rachunek, ktoś będzie musiał zapłacić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.witka.net/index.php/69/dziadowska-perspektywa-czy-bliska-przyszlosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kilka uwag w nowym roku</title>
		<link>http://blog.witka.net/index.php/72/kilka-uwag-w-nowym-roku/</link>
		<comments>http://blog.witka.net/index.php/72/kilka-uwag-w-nowym-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Jan 2011 17:12:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tonymld</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polskie piekiełko]]></category>
		<category><![CDATA[brak]]></category>
		<category><![CDATA[brak cudów]]></category>
		<category><![CDATA[kac]]></category>
		<category><![CDATA[mak]]></category>
		<category><![CDATA[nowy]]></category>
		<category><![CDATA[perspektyw]]></category>
		<category><![CDATA[rok]]></category>
		<category><![CDATA[trudny]]></category>
		<category><![CDATA[zły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.witka.net/?p=72</guid>
		<description><![CDATA[Na początku pragnę przeprosić za swoją absencję na blogach &#8211; natłok spraw osobistych no i poświąteczny kac organizacyjny są przyczyną tego stanu rzeczy. Jednak obserwując wydarzenia w Polsce, nie sposób się powstrzymać od powiedzenia: “Kur** dość”! A co mnie tak nastawia? Czy wynika to z negatywnego stosunku do partii rządzącej, czy może z braku rządzenia? [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na początku pragnę przeprosić za swoją absencję na blogach &#8211; natłok spraw osobistych no i poświąteczny kac organizacyjny są przyczyną tego stanu rzeczy. Jednak obserwując wydarzenia w Polsce, nie sposób się powstrzymać od powiedzenia: “Kur** dość”! A co mnie tak nastawia? Czy wynika to z negatywnego stosunku do partii rządzącej, czy może z braku rządzenia?</p>
<p>Po pierwsze, z przykrością pragnę stwierdzić, że spodziewałem się raportu MAK w takiej formie. Akurat grono oszołomów z Ciemnogrodu w tej kwestii miało bezapelacyjną rację, że Rosji nie wolno ufać. Wszak jest to “koruptokratyczny” ustrój, gdzie elita rządząca to rodzaj państwowej mafii. Potwierdzeniem tej tezy jest wyrok sądu w sprawie Michaiła Chodorkowskiego a także stosunek Federacji Rosyjskiej do uprawiania demokracji a la Białoruś. To samo mówi za siebie. Wszak to była już 10. kwietna ub. r. oczywista oczywistość, ale nie dla każdego.</p>
<p>Jako że mój blog głównie koncentruje się na sprawach wewnętrznych, poruszę także owe wątki. Nie było tajemnicą, że 36. Specpułk przeżywa problemy. Co więcej ochrona najważniejszych osób w państwie (jak i pewne ich zasady) są pod kulawym Azorkiem: podróż L. Kaczyńskiego do Katynia, podróż “Trójcy” Komorowski, Tusk, Schetyna do Łodzi… To pokazuje, że nawet po takich doświadczeniach, państwo polskie (a raczej jego resztki) nie nauczyło się czegokolwiek. Ruskich można lubić lub nie, można mieć do nich pretensje o historię czy obecne śledztwo. Niemniej jednak należy się od nich uczyć szacunku dla samych siebie: to jak dbają o swoje władze, pokazuje ich siłę. I tu niestety wiele mamy do nadrobienia. Lekcja z wizyty Miedwiediewa, pokazuje że Polska dopiero raczkuje… I to nie jest dobry znak!</p>
<p>Następnie gospodarka polska, choć przetrwała pierwszą falę kryzysu, to jednak należy przypuszczać, iż druga fala może nas zalać z powodu braku odważnych i długofalowych reform. Rząd robi wszystko, by nic nie zmieniać i dalej rządzić. Nie jest to dobre w obecnej sytuacji. W czasie prosperity, można sobie na to pozwolić, ale nie teraz. Pan Rostowski chyba pobierał lekcje u Madoffa, bo widać jak robi z polskiego budżetu piramidę finansową, a takowe mają to do siebie, że w końcu się walą!</p>
<p>A miało być tak pięknie, wszak rządzą nami specjaliści (od nicnierobienia), którzy zapewniali prawie jak na spowiedzi świętej, że gdy “hamulcowego” już nie będzie, to pokażą co potrafią! Powiedzcie to powodzianom albo młodym ludziom, którzy w kraju nie mają perspektyw na założenie rodziny i prowadzenie normalnego życia. Rząd chyba chce zrobić z nas wyrobników Europy i mami nas rynkami pracy. Tylko, że wtedy przyśpieszy agonię polskich finansów publicznych.</p>
<p>Bareja wydaję się bardziej aktualny niż kiedykolwiek: zatrudnienie w sektorze publicznym od rządów PO wzrosło o 10% a teraz o tyle samo należy je zmniejszyć &#8211; ostrzegam przed podobnym przykładem w Hiszpanii. Poza tym znając życie, ucięte zostaną etaty te, które obsługują petentów a nie kierownicy i dyrektorzy od niczego. I tu jest problem.</p>
<p>Cały czas mam nadzieję, że się mylę, jednak z faktami nie da się dyskutować. Społeczeństwo się starzeje, młodzi ludzie co łyknęli trochę zachodnich standardów nie mają ochoty egzystować w dziadostwie. Dlaczego polski rząd się tym nie interesuje? Dlaczego w Niemczech kolej się opłaca a w Polsce nie? Dlaczego nie ma od dawna zapowiadanej ofensywy legislacyjnej?</p>
<p>Chyba problemy będą się stale piętrzyć, co nie znaczy ich rozwiązania. Najprawdopodobniej, rząd niczym szczur z płonącego i tonącego okrętu będzie próbował się ratować wcześniejszymi wyborami i dalej straszył nas złym Kaczorem. Fakt Kaczor się zmienił. Ale nie zmienia to faktu, że od ponad 3. lat odpowiedzialność ponosi zupełnie kto inny. A i dziwi mnie, że ludzie są na tyle głupi, że wierzą w te bajki.</p>
<p>Jednego premierowi zarzucić nie można: z uporem maniaka prowadzi nas ku drodze drugiej Irlandii, miało być inaczej a wyszło jak zawsze, nawet trochę gorzej.</p>
<p>Ciekawi mnie, kiedy w końcu przelana zostanie czara goryczy, która sprawi, iż zmieni się rząd?</p>
<p>Ten rok nie będzie łatwy. Problemy, których rozwiązanie było o wiele łatwiejsze na początku kadencji dzisiaj otrzymują dodatkowe obciążenie. Brak jakiejkolwiek decyzji, to zła decyzja. Chcieli nas wprowadzić do ERM2, to dopiero byłaby rozpierducha! Czy ludzie już zapomnieli?</p>
<p>Nawet ten, co swego czasu musiał odejść, nie chce markować nieudolnych poczynań, niezasługujących na miano realnego rządzenia. Chyba gdyby PiS nie przypisano faszystowsko &#8211; ultrakatolickiej i zaściankowej gęby, może odważyłby się jakiś ekspert stwierdzić, że wcześniejsza partia rządząca była wydolniejsza. Ale poprawność polityczna nas zabija! I przez to nie wypada o takich rzeczach mówić na głos.</p>
<p>A jeśli przyjąć tezy głoszone przez niektórych, że sukces gospodarczy PiS zawdzięcza nie ruszaniu i wykonywaniu budżetu Belki (który rządził 1,5 roku), to jak wytłumaczyć, że PO jest nieudolna? Nawet licząc ze dwa lata (ze względu na konstrukcję budżetu) to efekty rządów PiS, to co z tym rokiem? On już jest efektem rządów PO i jak widać, robi się coraz gorzej!</p>
<p>Obawiam się, że czeka nas w tym roku polityczno &#8211; ekonomiczny kac, którego zaczątkiem jest bardzo stronniczy raport MAK a szczytem będzie krach gospodarczy w Polsce i upadek kluczowych inwestycji (vide nowa perspektywa budżetowa UE na lata 2014-2020 -&gt; niekoniecznie korzystna!). Cudów nie ma, wszystko ściema!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.witka.net/index.php/72/kilka-uwag-w-nowym-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

